Bardzo nieudany jest ten sezon dla Utrechtu. Przez jego większość zespół był nękany problemami zdrowotnymi, w efekcie czego plasuje się teraz na 13 pozycji w tabeli, z jednej strony z niewielkimi szansami na start w europejskich pucharach, z drugiej - bez realnego zagrożenia degradacją z Eredivisie. Nie znaczy to że drużyna nie jest w każdym meczu zmotytowana żeby dążyć do najlepszego wyniku; przeciwnie, o odpuszczaniu nie ma mowy, zespół czasami aż za bardzo walczy, co przy braku formy i wyników przekłada się na frustrację, ostrą grę i kartki. W meczu z Heraclesem zawiodnicy "Utreg" zwbaczyli 8 kartek. W ostatniej kolejce czerwoną kartkę zobaczył z kolei Nana Asare i jego brak - obok kontuzjowanego Jacoba Mulengi - będzie dzisiaj najpoważniwjszym osłabieniem siły zaczepnej gości - a dla mnie powodem aby pobrać jednak typ na gospodarzy. pomono że kilku innych zawodników wraca do składu. Bardziej w tym upatruje dla tego typu podstaw niż w postawie De Graafschap, czerwonej latarni Eredivisie. Forma tego zespołu z pewnością nie jest dobra, a 6 porażek z rzędu nie zachęca żeby na nich stawiać. Trzeba jednak zwrócić uwage że wszystkie te mecze były grane z zespołami z górnej części tabeli (Vitesse, Alkmaar, Twente, Waalwijk, Feyenoord, Ninmegen). Utrecht to chyba najsłabszy zespół, z jakim zmierzy się w tym roku De Grafschaap; jeżeli znowu przegra, szanse na utrzymanie - choćby w barażach - jeszcze bardziej się oddalą. Gospodarze również nie dyspozuja pełnym składem, trzeba wspomniec o absencjach obrońców Naibantoglu i Eversa, doyśc istotnych, aczkolwiek nie tak kluczowych jak osłabienia w drużynie gości. Suma summarum myślę że gospodarze co najmniej nie przegrają tego spotkania. Mieli ponad 10 dni żeby jeszcze popracować nad formą: decydują się teraz losy ich ligowego bytu, będą na pewno gryźli trawę i walczyli do upadłego. Na Utrecht w obecnym stanie może to wystarczyć

