Kolejny moim zdaniem przedziwny kurs. Bukmacherzy zdecydowanie faworyzują w tym meczu gospodarzy. Denver faktycznie mimo straty Anthonego gra ostatnio bardzo dobrze, faktycznie ma znakomity bilans we własnej hali i faktycznie Spurs napewno odczują brak Duncuna, który ma kontuzje. Jednak moim zdaniem nie są to zbyt wielkie argumenty na korzyść gospodarzy. Po pierwsze bez Anthonego brak im trochę kogoś, kto potrafiłby zapewnić drużynie wygraną w wyrównanej końcówce, co widać było choćby w ostatnim spotkaniu z Miami. Po drugie owszem drużyna ma znakomity bilans we własnej hali jednak przecież kto ma tu wygrywać jeśli nie najlepsza drużyna tego sezonu. I wreszcie po trzecie wiadomo ile Duncan znaczy dla San Antonio, jednak jak wszyscy podkreślają w tym sezonie trener wyraźnie oszczędza jego siły na play off i przez to notuje on najgorszą średnią punktów w karierze. Jest oczywiście czołową postacią dla zespołu i również niezwykle przydatny w grze pod koszem na obu tablicach, jednak San Antonio nie może narzekać tu na braki. Duncana świetnie zastąpił Tiago Splitter, który wreszcie otrzymał szansę spędzenia na parkiecie więcej czasu i świetnie ją wykorzystał, jest też przede wszystkim młody Blair, który ostatnio nie grał z powodu kontuzji jednak dziś ma być gotowy do gry. Tak więc Spurs mają kim zastąpić Duncuna i nie bardzo rozumiem skąd wynika tak wysoki kurs na nich, tak więc nic tylko grać.

