We wtorkowy wieczór w Kijowie o punkty w Lidze Mistzów zawalczą drużyny Dynama i FC Porto. Moim zdaniem faworytem jest ekipa gości, którzy na papierze wyglądają lepiej od Ukraińców. Portugalczycy już raz grali w Kijowie, a było to w 2008 roku, w Lidze Mistrzów, i pokonali Dynamo 2:1. Gospodarze nie radzą sobie zbyt dobrze w tym sezonie. W lidze z 28 punktami plasują się na 3 lokacie, tracąc do lidea, Szachtara, aż 14 punktów. W miniony weekend udało im się przełamać czarną serię 6 spotkań bez zwycięstwa (2 remisy i 4 porażki) i wygrali u siebie 2:0 z Tavriją. Ich sytuacja w Lidze Mistrzów też nie wygląda za ciekawie. Po 3 kolejkach mają tylko 3 punkty i szanse na wyjście z grupy są mizerne. Zwłaszcza, że przegrali 1:4 z PSG i 2:3 z Porto. Aby przedłużyć szanse na awans muszą wygrać z Porto. Natomiast Potugalczycy są w zupełnie odmiennych nastrojach. W obecnym sezonie jeszcze nie przegrali, notując w 13 meczach 11 zwycięstw i 2 remisy. W miniony weekend lidze gładko rozbili Maritimo 5:0 i z 20 punktami razem z Benficą przewodzą w tabeli. W Lidze Mistrzów natomiast z kompletem punktów są niemal pewni awansu do następnej rundy. Wpierw w Zagrzebie wygrali 2:0 z Dynamem, póżniej 1:0 pokonali PSG i 3:2 Dynamo Kijów w Porto. Zwycięstwo w Kijowie da im pewny awans do następnej rundy. Moim zdaniem trzy punkty odjadą do Porto, a Dynamo skupi się na walce o drugą lokatę z PSG.

