Rywalizacja w Primera Division po wczorajszym zwycięstwie Valencii stała się niezwykle ciekawa, ta ogromna rywalizacja nie dotyczy także mistrzostwa kraju, ciągle nie wyjaśnione są inne bardzo ważne kwestie jak kto spada, kto zagra w pucharach. Gospodarze ciągle niepewni utrzymania, siedem punktów jednak przewagi wydaje się jednak dość pewną zaliczką ale seria porażek może wszystko zmienić a taka już miała miejsce. Espanyol to jedna z najgorszy defensyw w lidze na koniec już ponad 60 bramek straconych tylko ze swoim stylem gry Vallecano ma więcej. Słabość tej formacji nie tylko wynika z stylu gry bo na pewno jest to ekipa która stara się grać kombinacyjnie i technicznie nie zawsze to daje efekty na czym najbardziej cierpi defensywa, której brakuje wsparcia no i oczywiście umiejętności czystko taktycznych. Błędów zarówno indywidualnych jak i drużynowych popełniają w destrukcji momentami bardzo dużo. Ostatnio u siebie za to dobre mecze w ofensywie co prawda przegrali z Atletico ale grali dobrze, za to udało ograć się Bilbao 2:1 oraz Vallecano 2:1. Celta Vigo rozgrywa kolejny bardzo solidny sezon a ten może być fantastyczny zespół jest prawie pewny gry w Europejskich Pucharach ale są szanse na coś większego a ta kolejka może okazać się kluczowa. Do czwartego Villarrela tracą siedem oczek i dużo to i mało, przed nimi jest też Bilbao z jednym punktem więcej. Napisałem że ta kolejka może być dla nich kluczowa bo Villarreal gra z Realem Madryt a Bilbao z Atletico a o co te ekipy się biją nie muszę pisać bo wczorajszym wyniku Barcelony. Tak więc cel na ten mecz jest prosty trzeba go wygrać. Styl ekip z Vigo jest wszystkim dobrze znany jest to ekip która lubi otwartą grę, wysoki pressing. Potrafią być świetni i szybcy w ofensywie, kontra jest zabójcza. Taki styl gry sprawia że w defensywie jest mnóstwo luk i tez nie ma co ukrywać piłkarsko nie mają takiej jakości jak w ataku, tak więc bilans bramek straconych pokaźny 53 to trochę mniej niż nawet zespoły ze strefy spadkowej. Kolejne dwie ważne kwestie na wyjazdach bezkompromisowi albo wygrana albo przegrana bardzo rzadko remisują tylko dwa podziały punktów. Ważna też dla mnie kwestia to fakt że pięć spotkań z rzędu z ich udziałem bez overa a to przecież po Barcelonie, Realu oraz Vallecano najbardziej overowa ekipa w lidze ze średnią 3.0 – pięć spotkań bez overa to za długa seria jak na nich i te boiska, a rywal jak napisałem wyżej wyśmienity do zagrania otwartego meczu ze sporą liczbą bramek.

