Na Goodison Park czeka nas mecz Evertonu z Newcastle. Niewątpliwie faworytem tego meczu są gospodarze, ale nie będzie można się dziwić jeżeli na tablicy świetlnej po 90 minutach wynik będzie remisowy. Everton zanotował znakomity start. Zwycięstwa nad Man Utd oraz wyjazdowe nad Aston Villa budzą szacunek i uznanie. Na ziemię piłkarzy The Toffees sprowadził West Bromwich. Podopieczni Moyesa ponieśli wyjazdową porażkę, a rywale zaaplikowali im 2 bramki. Z kolei Newcastle zajmuje 13 pozycję w tabeli z dorobkiem 4 punktów. Na uwagę zasługuje fakt, iż "Sroki" potrafiły ograć Tottenham 2:1. Zawodnicy Alana Pardew na ostanie 10 spotkań aż 5 kończyła remisami. Sądze, że nie inaczej będzie tym razem. Kadrowo są to porównywalne drużyny (po stronie Newcastle Ben Arfa, Demba Ba, a po stronie Evertonu Marouane Fellaini,Steven Pienaar), forma obydwu ekip nie jest jeszcze na pewno najwyższa. Jednak z całą pewnością zobaczmy dobry, twardy, mecz Premier League. A według mnie zakonczony remisem.

