Austriacki Pasching walczy o awans do fazy grupowej Ligi Europy z portugalską Estroilą. W pierwszym spotkaniu górą byli Portugalczycy, którzy wygrali 2:0. I tym razem każdy inny wynik niż zwycięstwo gości będzie sporym zaskoczeniem. A to wszystko dlatego, że gospodarze to zespół 3-ligowy! Gospodarze nigdy nie stali przed tak wielką szansą jak awans do fazy grupowej Ligi Europy. Wprawdzie ich szanse są iluzoryczne, ale póki nadzieja puty szanse. Pasching to zdobywca Pucharu Austrii. Te trofeum pozwoliło im walczyć o Ligę Europy dopiero od IV rundy. Gospodarze w obecnym sezonie rozegrali 6 oficjalnych spotkań. Zaczęli od Pucharu Austrii, w którym pokonali 5:0 Johann. Później w 3 lidze rozegrali 4 spotkania, w których zdobyli 7 punktów, zdobywając 6 goli, przy stracie 3. Wiadomo, że gospodarze to zespół półamatorski, który braki może nadrobić tylko ambicją i walką. Goście dla równowagi to 2-ligowiec z Portugalii. Przygodę z Ligą Europy rozpoczęli od III rundy, w której wyeliminowali izraelski Hapoel Ramat Gan, remisując u siebie 0:0 i wygrywając na wyjeżdzie 1:0. W lidze po dwóch zwycięstwach z kompletem punktów plasują się w czubie tabeli. A trzeba pamiętać, że w pierwszej kolejce gładko wygrali 3:1 z Nacionalem (spadkowicz z 1 ligi). Moim zdaniem dziś gospodarze rzucą się do ataku, licząc, że uda się im odrobić straty, a goście będą próbować kontrować przeciwnika. Uważam, że górą będą goście, którzy teoretycznie pod każdym względem o klasę przewyższają przeciwnika. Typują więc wygraną Estoril.

