Utrecht to drużyna, która potrafi zagrać niezłe spotkanie jak np. z Twente a potem przegrać z zupełnie słabą drużyną. Wprawdzie w poprzednim tygodniu przegrali swoje spotkanie z Cambuur 3:1 ale poprzednie 4 spotkania były meczami bez porażki w tym bardzo okazałe zwycięstwa: nad Dortrechtem 6:1 oraz nad Alkmaar 6:2. To pokazuje, że jest to drużyna, która lubi strzelać dużo bramek. Pamiętamy, że Utrecht to drużyna, która zawsze się "kręciła" koło miejsc pucharowych, dziś to już nie jest to i dopiero 12 miejsce i aż 9 punktów straty do 7-go Heerenveen nie mogą cieszyć kibiców. Gospodarze zgromadzili 32 punkty na które złożyło się 9 zwycięstw, 5 zremisowali i 13 przegrali. Bilans bramkowy jest bardzo okazały bo wynosi 48:50 i to czyni mecze Utrechtu najbardziej bramkostrzelne spośród wszystkich drużyn grających w Eredivisie. Na własnym terenie wygrali 5 spotkań, 2 zremisowali i 6 przegrał. Strzelili 25 bramek, tracąc 24. Ważne jest to, że nie przegrali od 3 spotkań, notując 2 zwycięstwa. Ich dzisiejszy rywal raczej dryfuje ku Eerste Divisie. Na pomoc klubowi przyszedł Robert Maaskant, który ściągnął takich piłkarzy jak Dirk Marcelis czy Demi de Zeeuw. Wprawdzie strata do miejsca bezpiecznego nie jest duża bo wynosi 3 pkt, to jednak sama gra jest mocno przeciętna. Breda wygrała tylko 5 spotkań, 7 zremisowała i aż 15 przegrała, a na wyjeździe zdobyła tylko 9 punktów nie notując ani jednego zwycięstwa w ostatnich 5 meczach. Pewna "1"

