W piątkowy wieczór w Helsinkach swoje zmagania w eliminacjach do Mistrzostw Swiata w Brazylii swoje zmagania zaczyna grupa I, gdzie zagrają ekipy Finlandii i Francji. Na papierze faworytem jest oczywiście drużyna Francji, która pod każdym względem przewyższa przeciwnika, choć remis nie powinien nikogo szokować. W przeszłości obie ekipy grały przeciwko sobie 4-krotnie, i zawsze górą byli Trójkolorowi. Ostatni raz grali przeciwko sobie w 1993 roku, kiedy to w Helsinkach wygrali 2:0. Finowie w ostatnich eliminacjach do Euro przegrali rywalizację z Holandią, Szwecją i Węgrami, plasując się na 4 lokacie, gromadząc tylko 10 punktów. Poprzedni rok Finowie zakończyli porażką 1:2 z Danią. W nowym roku wpierw wygrali 3:2 z Trynidadem i Tobago, pózniej przegrali 1:3 z Austrią. W maju niespodziewanie 3:2 pokonali Turków, a w czerwcu 2:1 wygrali z Estonią i zremisowal 1:1 z Łotwą. A w sierpniu zremisowali 3:3 z Irlandią Północną. Trójkolorowi ostatnich miesięcy nie mogą uznać za udane. Wpier ledwie zajęli pierwsze miejsce w eliminacjach do Euro, by póżniej w Mistrzostwach Europy odpaść w ćwierćinale, przegrywając 0:2 z Hiszpanią. Właśnie czerwcowe porażki 0:2 ze Szwecją i Hiszpanią przerwały kilkunastomeczową passę meczów bez porażki. W poprzednim miesiącu w sparingu z Urugwajem tylko bezbramkowo zremisowali. Nie trzeba porównywać składów obydwu drużyn, gdyż jasnym jest, że Francuzi pod każdym względem przewyższają Finów. Obie ekipy będą chciały dobrze zacząć eliminacje, dlatego też Francuzi zagrają na 100% i w mojej opinii wygrają to spotkanie, przełamując passę 3 meczów bez zwycięstwa.

