Dziś o godzinie 20:30 Finlandia podejmie u siebie zespół Hiszpanii. Faworyt może być tylko jeden. Są nim oczywiście gracze La Furia Roja. To samo można było powiedzieć przed pierwszym meczem między tymi zespołami w tych eliminacjach. Jednak rzeczywistość była zupełnie inna. Padł remis 1:1. Jednak ta wpadka tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu,że dziś będzie inaczej. Będą jeszcze bardziej zmobilizowani a by zmazać plamę z meczu u siebie. Hiszpanie od 2008 roku wygrali dwukrotnie Mistrzostwa Europy,mistrzostwo świata w 2010 roku, oraz 3 i 2 miejsce w pucharze konfederacji (2009 i 2013 rok). Krótko mówiąc absolutny top. Tego samego nie można powiedzieć o ich rywalu. Finlandia jest o klasę lub dwie klasy gorszym zespołem od mistrzów świata i europy. Wiadomo czasem sprzyja szczęście plus gra na 100% i można zremisować czy nawet wygrać z teoretycznie silniejszym zespołem. Jestem pewny,że Hiszpanie drugi raz nie popełnią tego samego błędu.

