Canucks po 2 dniach od trzeba przyznać bardzo prestiżowej wygranej z Bruins powracają na lodowisko. Kanadyjczycy tym razem zmierzą się z ekipą Florida Panthers. Dziwi mnie wysoki kurs na gości tego spotkania. Po bolesnej porażce w Los Angeles i pechowej serii rzutów karnych z Rekinami z San Jose wydaje się, że Canucks wracają na właściwą drogę. Zwycięstwo 3:0 nad Minnesotą Wild i wspomniana wygrana z aktualnymi mistrzami NHL z Bostonu dały wicemistrzom ligi prowadzenie w Zachodniej Konferencji. Goście dzisiejszego spotkania znakomicie radzą sobie w spotkaniach wyjazdowych, do tej pory wygrywając 14 z 23 takich meczów. Forma Panter z Florydy nie przekonuje, na 10 ostatnich spotkań, tylko 2 z nich zakończyły się ich wygraną w regulaminowym czasie gry. Reasumując to wszystko o czym napisałem - myślę, że coraz wyższa forma hokeistów Vancouver Canucks i genialna dyspozycja w bramce Roberto Luongo pozwoli Kanadyjczykom wygrać to spotkanie i umocnić się na prowadzeniu na Zachodzie.

