Po tym jak rozstrzygnęło się kto znajdzie się w półfinałach Mistrzostw Świata U20, wszyscy za faworyta do złota uznali młodych Francuzów. I nic w tym dziwnego, bo ich gram może się podobać. Do tej pory w fazie pucharowej Trójkolorowi bez większych kłopotów pokonali Turków i Uzbekistan, dopiero w półfinale z Ghaną mieli problemy ale jednak udało im się w regulaminowym czasie gry wygrać. Dziś Francuzi zmierzą się z Urugwajem, drużyną bez-wątpienia jest najtrudniejszym rywalem w fazie play-off dla Trójkolorowych i myślę, że nie będzie to łatwe spotkanie dla faworytów. Myślę, że w tym meczu na 90 minutach gry się nie skończy. Francuzi jak do tej pory nie grali na tych mistrzostwach dogrywki (choć z Ghaną byli tego bliscy), jest to ciekawa statystyka ponieważ w dotychczasowych meczach fazy pucharowej dogrywek i serii rzutów karnych nie brakowało. Dość powiedzieć, że Urugwaj grał doliczony czas gry w meczach 1/4 z Hiszpanią i w 1/2 z Irakiem, a i w 1/8 przeciwko Nigerii dogrywką pachniało (decydująca bramka w 84 minucie z rzutu karnego). Ponadto jest to finał w którym zapewne żadna z drużyn nie będzie chciała popełnić błędu i stracić pierwsza bramki. Możemy więc być świadkami zachowawczego spotkania z obu stron w którym do momentu pierwszej bramki (o ile taka padnie) niewiele będzie się działo na boisku. Na koniec dodam również, że dwa ostatnie mecze finałowe MŚ U20 z 2009 i 2011 również nie rozstrzygały się w regulaminowym czasie gry. Mam nadzieje, że w przypadku finału Urugwaj - Francja będzie podobnie.

