O 13:45 derby Londynu, a w nich zagra Fulham z Arsenalem. Kanonierzy w 1-szej kolejce przegrali 1:3 z Aston Villą. W środku tygodnia skazywani na porażke z Fenerbahce i nawet odpadnięcie z LM podopieczni Arsena Wengera wygrali aż 3:0 i są już niemal obiema nogami w fazie grupowej. W tym meczu z dobrej strony pokazał się walijczyk Aaron Ramsey, który dzielił i rządził w środku pola w dodatku do tego dołożył bramkę. W formie również jest Giroud, francuz w niemal każdym kolejnym meczu strzela. Fani Arsenalu jednak łatwego życia nie mają, od kilku tygodni mówiło się o wielkich nazwiskach jakie miały grać na The Emirates m.in Higuian, Bernard czy przedewszystkim Suarez. Ten ostatni jest w dalszym ciągu do wzięcia, zdaje się, że Wenger czeka z transferami do końca okienka, bo narazie ściągnął tylko Sanogo. Fulham w sparingach wypadało różnie, ze słabszymi wygrywali, z lepszymi nie. Natomiast tydzień temu wywiozło 3 oczka ze Stadium of Light z meczu z Sunderlandem. W ubiegłym sezonie Arsenal zremisował 3:3 u siebie z Fulham, a na Creaven Cottage wygrał 1:0 po bramce Mertersackera. Kolejna strata punktów nie jest brana po uwagę przez kibiców Kanonierów. Moim zdaniem również Arsenal sięgnie po 3 punkty w tym meczu. Typ: 1:3

