Czeka na nas mecz według wielu najsłabszej pary fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Mecz odbędzie się w Turcji. Do obydwu drużyn w losowaniu uśmiechnęło się szczęście, że na siebie trafiły. Galatasaray awansował z 2 miejsca w grupie (10 pkt.), dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań z Cluj. Jest to drużyna, która nie potrafiła wykorzystać atutu własnego boiska (1-1-1) - tylko jeden wygrany mecz z rezerwami Manchesteru United, który już był pewny awansu. Turkowie poczynili ciekawe transfery np. sprowadzili Drogbę, co na pewno zwiększy siłę rażenia. W czołówce strzelców z 5 bramkami znajduje się Yilmaz. Schalke w lidze spisuje się bardzo słabo, głównie przez dziurawą obronę. Awans ekipa z Niemiec wywalczyła z pierwszego miejsca, ale była to grupa marzeń (Montpellier, Olimpiakos, Arsenal). Bardzo groźny w fazie grupowej był Huntelaar, który zdobył 5 bramek. Turków na pewno nie zadowoli remis w perspektywie rewanżu po za domem, a Schalke będzie chciało osiągnąć bramkowy wynik. Według mnie mecz zakończy się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Moim zdaniem gospodarze od razu rzucą się do ataku i już w pierwszej połowie zdążą wbić z dwie bramki niezorganizowanej defensywie Schalke.

