W trzeciej rundzie dojdzie do francuskiego boju pomiędzy Gilles Simonem, a Gaelem Monfilsem. Gael wrócił do grania w tenisa po kontuzji, daleko spadł w rankingu ATP na 86 miejsce, jednak powoli wraca do wysokiej formy. Sezon dla młodszego z francuzów rozpoczął się bardzo dobrze, ćwierćfinał w Doha, wygrana m.in. z Kohlschreiberem, półfinał w Auckland, wygrana m.in z Haasem. Na początku Australian Open w pierwszym meczu pokonał nieobliczalnego ukraińca Aleksandra Dołgopołowa 3:1. W drugiej rundzie trudne warunki postawił Yen-hsun Lu, który ugrał aż dwa sety. Jednak o kondycje Gaela można być spokojnym. Simon w pierwszych rundach mierzył swoje siły z mało wymagającymi tenisistami, a mianowicie Filippo Volandrim i Jesse'm Levine, którym oddał po jednym secie. Gilles gra tenis bardzo prosty polegający na ciągłym przebijaniu piłek i czekaniu na błąd rywala. Z kolei Monfils jest typem zawodnika "szalonego", mającym właśnie taką opinie wśród kibiców i innych tenisistów. Oczywiście "szalony" pozytywnie. Monfils ma świetne warunki fizyczne, a także atletyczne czym bije swoich rywali na głowę. Sądze, że jeżeli zaprezentuje swój optymalny poziom stać go na zwycięstwo w tym meczu, jednak ja stawiam, że ugra conajmniej dwa sety. Typ: Gael Monfils (+1.5).

