Na dziś proponuję spotkanie inaugurujące 15 kolejkę belgijskiej Pro League pomiędzy Lokeren i Standarem Liege. Obie ekipy po 14 kolejkach plasują się w czołówce tabeli, odpowiednio na 4 i 7 miejscu. Obie też, jak się wydaje, złapały wiatr w żagle i od kilku kolejek kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Gospodarze dzisiejszego spotkania, Lokeren, odkąd dość niespodziewanie pokonali na wyjeździe aktualnego lidera Zulte-Waregem (3:0), zanotowali kolejno 3 zwycięstwa. Goście, Standard Liege, mimo nienajlepszego startu i jak na razie dopiero 7 miejsca w lidze pomału zdają się wychodzić na prostą. Na 5 ostatnich spotkań wygrali 4 (w tym m.in. z Anderlechtem) a w 1 polegli. Podłoża aktualnych wyników obu ekip doszukiwać się można w sprawnym funkcjonowaniu skrzydeł (Patosi, Saglik – Lokeren, Van Damme, Bulot – Liege) i ataku (Harbaoui – Lokeren, Batshuayi, Ezekiel – Liege). Obie drużyny w identycznym stosunku wygrały swoje ostatnie spotkania i można przypuszczać, że na chwilę obecną prezentują podobną formę strzelecką. Standard jest z pewnością drużyną o wiele bardziej utytułowaną i znaną w piłkarskim światku niż Lokeren. W tym sezonie jednak prezentuje się w kratkę. Lokeren z kolei, odnosząc 4 zwycięstwa z rzędu, zanotował bodaj najlepszą serię od przełomu stycznia i lutego tego roku (biorąc pod uwagę mecze Pro League i puchar). Takie zrywy są dość typowe dla ligowych średniaków jak Lokeren. Wydaje mi się, że gospodarze nie będą w stanie odnieść 5 zwycięstwa z rzędu, przy tak dysponowanym Standardzie. Gdyby nie to, że grają na własnym terenie, wskazywałbym na Liege. Maksimum które osiągnąć mogą gospodarze to remis. Za remisem przemawia również tylko 1 wynik remisowy na koncie Liege po 14 kolejkach. Spore prawdopodobieństwo remisu potwierdzają też statystyki, wynik ten bowiem występował najczęściej w kilkunastu ostatnich spotkaniach obu ekip.

