Już jutro o godzinie 18:00 początek meczu GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok. Długo nad tym meczem się zastanawiałem, czy warto tu postawić na remis. GKS grając u siebie prawie zawsze stawiał wysoko poprzeczkę, jednak ostatnio drużyna nie jest w wielkiej formie. Po dwóch zremisowanych meczach z Wisłą Kraków (2:2) i Legią Warszawa (1:1) niespodziewanie nadeszły dwie porażki ze słabą w tym sezonie Lechią Gdańsk (1:3) i na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław (1:0). Szczerze, to nie wątpię już w kolejną, trzecią porażkę z rzędu, tym bardziej, że bełchatowianie są zagrożeni spadkiem. Mają tylko jeden punkt przewagi nad 14. w tabeli Lechią, która jest zagrożona na dzień dzisiejszy barażami. GKS po prostu już nie może tracić punktów, zwłaszcza u siebie. Rywalem będzie Jagiellonia, która ostatnimi czasy gra zdecydowanie lepiej niż w pierwszej części sezonu. Wyjazdy to ich największa bolączka, tam na dwanaście meczy odnieśli aż osiem porażek. Oceniając ich dotychczasową formę uważam że sprawiedliwym wynikiem będzie remis.

