Już w piątkowy wieczór po przerwie dla reprezentacji wznawia rozgrywki nasza T-Mobile Ekstraklasa i od razu dojdzie do dość ciekawego spotkania. Górnik Zabrze podejmie na swoim stadionie Koronę Kielce. Kto by pomyślał przed rozpoczęciem obecnego sezonu w naszej lidze że przed ósmą kolejką po pierwsze że Górnik będzie tak wysoko w tabeli, a po drugie trzej jego zawodnicy powołani zostaną do głównej reprezentacji na mecz o punkty z Anglią. Wprawdzie tylko Milik zagrał końcówkę w tym spotkaniu ale sam fakt że trójka zawodników z tego klubu została powołana do kadry na takie spotkanie świadczy o tym jak mawia ksiądz Natanek „że coś się dzieje†w Zabrzu. Poza tym mamy i normalnego selekcjonera który powołuje tych którzy dzięki swojej grze robią w swoich klubach różnicę. Jeśli chodzi o dzisiejszy pojedynek to drużyna gospodarzy nie doznała w tym sezonie porażki. Po siedmiu kolejkach plasuje się na trzecim miejscu i traci do literującej Legii Warszawa dwa punkty. Ścisk w tabeli jest dość duży o czym świadczy fakt że będący na dziesiątej pozycji Ruch Chorzów traci do Zabrzan trzy punkty. Jeśli chodzi o sam styl gry Górnika to może się podobać. Zabrzanie grają dobrą ofensywną piłkę i często stosują wysoki pressing na rywalu. W piątkowy wieczór zmierzą się z Koroną Kielce. Można by rzec że zespół Ojrzyńskiego zawodzi w tym sezonie. Z drugiej jednak strony dokonali rzeczy niemożliwej w poprzednim sezonie będąc zespołem przez fachowców skazywanym na walkę o utrzymanie zajęli w ostatecznym rozrachunku piąte miejsce (coś takiego jak Widzew obecnie) przez co rozbudzili nadzieję wśród kibiców i "sezonowców". Oczywiście nikt tych punktów i miejsca im nie dał za darmo i złocisto-krwiści wywalczyli je sami na boisku grając niejednokrotnie dość ostro. Początek obecnego sezonu okazał się brutalny dla tych właśnie fanów (trzy porażki z rzędu). Dopiero od czwartej kolejki kielczanie zaczęli punktować. Na chwilę obecną z ośmioma punktami zajmują jedenastą pozycję w tabeli. Jeśli chodzi o sytuacje kadrowe przed tym meczem to Górnik wystąpi w najsilniejszym składzie w przeciwieństwie do Korony w której na 100% nie zagra Paweł Golański, Aleksandar Vuković i Kamil Kuzera. Mecz zapowiada się ciekawie pomimo że nie jest to hit kolejki. Forma w jakiej obecnie znajdują się podopieczni Adama Nawałki, styl gry, sytuacja kadrowa jak i atut własnego coraz ładniejszego stadionu utwierdza mnie w przekonaniu że Zabrzanie po tym spotkaniu dopiszą do swojego konta trzy punkty.

