Drugi z piątkowych meczów 34ej kolejki „grupy spadkowej” ekstraklasy. Górnik przygotował genialną formę na końcówkę sezonu. Od połowy kwietnia wygrał kolejne 4 mecze i obecnie z 40 punktami zajmuje 3cie miejsce w grupie i już bardzo mało brakuje mu do zapewnienia utrzymania. Wisła zimą walczyła o przetrwanie (dosłownie) i były wielkie wątpliwości co do jej dyspozycji. Początek wiosny miała jednak udany i nawet liczyła się do końca w walce o „grupę mistrzowską”. Jednak z początkiem kwietnia całkowicie się rozsypała. Od tego czasu przegrała 4 mecze i tylko 2 zremisowała (na swoim stadionie). Do grupy spadkowej jednak weszła z dużym zapasem punktowym, nawet mimo tak słabych wyników jest nadal liderem grupy i nie musi się martwić o utrzymanie. Po krakowianach widać, że głowami są już na wakacjach i jedynie u siebie próbują coś pograć, a wyjazdy całkowicie odpuszczają. Myślę, że podobnie będzie tym razem i Wiślacy nie będą nadmiernie przeszkadzać dobrze dysponowanemu Górnikowi w zwycięstwie, które zapewni mu w efekcie utrzymanie.

