Rozpoczynamy ostatnią serię spotkań w fazie grupowej. Na początek zmierzą się ekipy z grupy A - Polacy we Wrocławiu zagrają z Czechami a Grecy na Narodowym z Rosjanami. oczy całej Polski zwrócone będą dziś na Stadion Miejski we Wrocławiu, ale również w Warszawie powinno być ciekawie. Rosja, główny faworyt grupy po trzeba uczciwie przyznać wymęczonym remisie z Polską nie jest jeszcze pewna awansu mimo, że przed dzisiejszym spotkaniem jest liderem grupy. Grecja mimo zaledwie jednego punktu na koncie, wciąż liczy się w walce o ćwierćfinał. Zakładając, że nasza reprezentacja wygra z Czechami, Rosjanie potrzebują przynajmniej remisu aby awansować do dalszej fazy mistrzostw. Myślę, że nie będzie jest kalkulowania i gry na podział punktów. Polacy są zdecydowanym faworytem meczu i nikt nie zakłada innego scenariusza niż nasza wygrana. Myślę, że także Rosjanie. Przegrana z Grecją może pozbawić ich awansu. Myślę więc, że w ostatnim swoim meczu grupowym podopieczni Dicka Advocaata zagrają o pełną pulę. Mimo wszystko zasłużenie liderują grupie i będą chcieli to miejsce utrzymać. Remis przy jednoczesnej wygranej Polaków skazuje Rosję na ćwierćfinał z Niemcami. Wszyscy wiemy w jakiej dyspozycji są piłkarze zza naszej zachodniej granicy. Na pewno łatwiej byłoby zagrać z Portugalią, Holandią czy Danią niż z ekipą która jako pierwsza zapewniła sobie awans do dalszych gier. Granie na remis może być ryzykowne, nie mówię, że reprezentacja Rosji odkryje się i rzuci do ataków od 1 minuty, jednak są dużo mocniejsi od Greków którzy nie prezentują się na tym turnieju zbyt dobrze i myślę, że to oni sięgną dziś po 3 pkt. Taki scenariusz powinien zadowolić również polskich kibiców gdyż ewentualny ćwierćfinał rozgrywalibyśmy z naszym "ulubionym" przeciwnikiem - Niemcami. Stawiam na pewne zwycięstwo Rosjan.

