Mecz pomiędzy Helsingborg a Śląskiem Wrocław zapowiada się bardzo emocjonująco. Polska drużyna reprezentująca nasz kraj w rozgrywkach Ligi Mistrzów UEFA ma nikłe szanse na to by w 3. rundzie eliminacyjnej pokonać szwedzki zespół i awansować dalej. Przegrywając na własnym stadionie tydzień temu, aż 0:3 wrocławski klub staje przed prawie niemożliwym do wykonania zadaniu. Strzelić 4 bramki zespołowi, który na wyjeździe strzelił nam 3 bramki ? Wszystko się może wydarzyć. Nie skreślałbym tu na początku Śląska ponieważ mają oni potencjał. Niestety Wrocławianie będą nieco osłabieni, zawieszony za kartki został Elsner. Zabraknie także Tadeusza Sochy, który stracił miejsce w pierwszej jedenastce na rzecz Patrika Mraza oraz dwóch młodych zawodników Łukasza Garygi i Roberta Menzela. W sobotę Śląsk rozegrał mecz w 1/16 finału Pucharu Polski z 2-ligowym KS Polkowice ( 1:0 ). Wynik mimo składu jakim grał Śląsk pozostawił wiele do życzenia. Trener Lenczyk w tym meczu pozwolił odpocząć wielu zawodnikom z podstawowego składu. Kibice też nie będą mogli wspierać polskiego zespołu w Szwecji przez karę nałożona przez UEFA. Tak więc jak i na papierze tak i jeśli chodzi o fakty, faworytem jest Helsingborg. Dla nich wystarczy nawet bezbramkowy remi i zapewne będą starali się panować nad grą, zapewne będą czyhać na okazję do skontrowania Śląska Wrocław. Taka okazja może im się więcej nie przytrafić. Obstawiam wygraną Helsingborgam. Jeśli zagrają podobny mecz jak przed tygodniem możemy się spodziewać ciekawego widowiska.

