Wszystkie argumenty przemawiają w tym meczu za Herthą - oprócz domowych statystyk (3-3-9) Ale wyjazdowe statystyki K'laurern sa jeszcze gorsze (1-6-8) w ogóle najgorsze w lidze. Jeżeli Hertha ma kogoś u siebie pokonać to właśnie tego przeciwnika i własnie teraz. Dla gospodarzy jest to kolejny mecz o byc albo nie być na przyszły sezon w 1 Bundeslidze. Na 5 kolejek przed końcem traca do osatatniego bezpiecznego miejsce, zajmowanego przez Augrburg, 5 punktów. A więc możliwe jest nawet utrzymanie bez baraży. Natomiast go Koeln, zajmującego 16 pozycje, która daje baraże o utrzymanie, Hertha traci 1 punkt. W tej fazie sezonu nie ma już więc mowy o kalkulacjach, wygrana jest potrzebna jak tlen. Rywal, Kaiserslautern, został juz zdegradowany - ma jeszcze tylko matematyczne szanse. Patrząc jednak na wyniki tego zespołu chyba nikt w to juz nie wierzy. 6 poażek z rzędu, w tym czasie tylko 4 strzelone bramki i 13 straconych. Zespół sprawia wrażenie poogodzonego z degradacja i zrezygnowanego. W obu zespołach osłabienia, nie wszystki istotne, warto jednak wspomniec o absencji Andre Mijatovica (Hertha) i Christian Tifferta (Kaiserslautern) - oba zespoły bez swoich kapitanów. Doświadczony Otto Rehhagel został tu ściągnięty, żeby utrzymać Herthę w 1 Bundeslidze i jestem przekonany że tego dokona.

