Po dwóch ćwierćfinałach w których wytypowanie zwycięzcy nie było problemem czas na dwa świetne mecze. Jednym z nich będzie dzisiejszy pojedynek Francji z Hiszpanami. Jak to zwykle bywa na taki turniejach, cała impreza ma swojego faworyta co przekłada się na kursy. Oczywiście, Hiszpanie są mistrzami świata i europy, czyli formalnie piłkarską reprezentacją numer jeden, jednak czy przy ustalaniu kursów powinno się brać pod uwagę tylko ten fakt? Hiszpanie trafili w losowaniu do grupy C gdzie zmierzyli się z Włochami, Chorwacją i Irlandią. W zasadzie udał im się tylko jeden - ze słabiutką Irlandią która trzeliła tylko 1 bramkę tracąc 9. Hiszpanie wygrali ten mecz 4:0. Wynik ten świadczy jednak raczej o słabości Boys in Green niż siły iberyjczyków. Również Włochy i Chorwacja zaaplikowały Irlandii po kilka bramek. Wracając do dzisiejszego spotkania - upatrzyłem sobie typ draw no bet na Francję. Aby typ był trafiony Trójkolorowi muszą wygrać, w przypadku remisu będzie zwrot. Niektórzy czytając tą analizę mogą popukać się w głowie i zastanowić czy po drugiej stronie minitora siedzi człowiek zdrowy psychicznie - bo niby jak mistrzowie świata i europy mieliby odpaść w ćwierćfinale? Odpowiadam więc - normalnie. Po drugiej stronie barykady nie staje już przeciętna ekipa Irlandii czy Chorwacji. Staje drużyna Francji, niewygodna zawsze i dla każdego. Jaki jest mój głowny argument przeciwko agumentom osób twierdzących, że mecz wygra Hiszpania? Wszyscy widzieliśmy jak w ostatnim meczu zagrali oni przeciwko Chorwatom. Oczywiście nie jestem naiwny i zdaje sobie sprawę, że oni nie musieli wygrać meczu, wystarczał remis. Ale z pewnością nie wygładało na to, że mają mecz pod całkowitą kontrolą. Iker Casillas musiał kilka razy interweniować w bardzo dogodnych sytuacjach dla Chorwatów. Nie wiele zabrakło aby główny faworyt pożegnał się z turniejem już na etapie grupowym. Również w starciu z Włochami Hiszpania nie pokazała nic specjalnego. O meczu z Irlandią nie ma sensu wspominać poza tym, że się odbył. Jeśli chodzi o Francuzów którzy moim zdaniem mogą pokonać faworytów - wyszli z grupy z mniejszą ilością punktów jednak według mnie zaprezentowali się dobrze. W starciu z Anglikami oddali 15 strzałów na bramkę co jednak starczyło tylko na remis 1:1. Potem pewna wygrana nad gospodarzami z Ukrainy oraz przegrana ze Szwedami 2:0. Może zastanawiać ten ostatni mecz który przegrali, 3 punkty nie były jednak niezbędne i stąd może to rozprężenie. Takie mecze rządzą się swoimi prawami i wszystko jest możliwe - również wygrana Francuzów. Jedno jest pewne, w sobotni wieczór na Donbass Arenie dojdzie do starcia piłkarskiej światowej czołówki. Do tej pory w ćwierćfinałach nie doszło do niespodzianek. Liczę, że pierwszym którzy zaskoczą futbolowy świat będą Francuzi. Postanowiłem zabezpieczyć się opcją zwrotu w razie remisu.

