Reprezentacja Hiszpanii jeszcze nigdy nie pokonała Francuzów na wielkiej imprezie! Ostatni raz grali ze sobą w 2006 roku i "Trójkolorowi" wtedy wygrali 3-1, wcześniej były mecze na Euro 2000 i 1996 z których również Francuzi wychodzili zwycięsko. Czy dziś ekipa prowadzona przez Vicente del Bosque będzie wstanie przejść do historii i wyeliminować Francuzów? Według mnie mimo, że są faworytami nie tylko tego meczu ale dla wielu również całego turnieju to jednak według mnie ta drużyna gra nieco słabiej niż na poprzednich wielkich imprezach. Być może brakuje takich zawodników jak Carles Puyol czy David Villa a Fernando Torres jest w słabszej formie to jednak uważam, że La Roja gra dobrze ale już takie reprezentacje jak Niemcy, Włochy czy Francja są wstanie pokonać tą reprezentację. Postanowiłem więc zagrać remis w regulaminowym czasie gry. Według mnie będzie to mecz w którym żadna z ekip nie będzie chciała popełnić błędu, bo będą mieli świadomość, że jeden błąd w tym meczu może być decydujący. Ponadto od momentu gdy w Mistrzostwach Europy gra 16 drużyn, ćwierćfinały bardzo często były rozstrzygane w dogrywce czy nawet w serii rzutów karnych. W 1996 mieliśmy dwa przypadki gdy po 90 minutach był remis (Anglia - Hiszpania, Holandia - Francja), w 2000 co prawda nie było takich przypadków ale już w 2004 mieliśmy dwa takie rozstrzygnięcia (Portugalia - Anglia, Szwecja - Holandia), natomiast cztery lata temu, aż 3 mecze kończyły się remisami w regulaminowym czasie gry (Chorwacja - Turcja, Holandia - Rosja, Hiszpania - Włochy). Jako, że w pierwszych dwóch ćwierćfinałach mieliśmy rozstrzygnięcia w 90 minutach w dwóch następnych możemy spodziewać się dogrywek. Nie tylko dlatego, że tak pokazuje historia ale również dlatego, że grają ze sobą w tych dwóch pozostałych ćwierćfinałach zespoły o porównywalnych umiejętnościach i nie ma w tym meczach tak zdecydowanego faworyta jak w meczach Portugalii z Czechami czy Niemców z Grekami. Laurent Blanc dziś nie będzie mógł skorzystać z usług Philippe Mexès (zapewne zastąpi go Laurent Koscielny) dla wielu nie jest to osłabienie, bo zawodnik AS Romy jest mało zwinny i często prokuruje groźne sytuacje pod własną bramką. Na pewno natomiast zagrają Yohan Cabaye, Franck Ribéry i Samir Nasri, których Blanc oszczędzał w meczu ze Szwecją. W Hiszpanii nie ma natomiast problemów z kartkami czy kontuzjami. Podsumowując mój typ na trzeci mecz ćwierćfinałowy to remis w regulaminowym czasie gry, a później może zdarzyć się wszystko :)

