Dziś o 20:45 w Doniecku odbędzie się trzech ćwierćfinał na Euro 2012, a zmierzą się w nim aktualny mistrz Europy i Świata Hiszpania z Francją. Hiszpanie wygrali swoją grupę zdobywając 7 punktów, zremisowali 1:1 z Włochami oraz wygrali 4:0 z Irlandią i 1:0 z Chorwacją. Mecz z Włochami nie przebiegał pod dyktando mistrzów Europy (musieli odrabiać stratę bramki) aczkolwiek w końcówce mogli pokusić się o pełną pulę (Torres x 3). W meczu z Irlandią było już lepiej i tym razem Torres trafił 2 razy. Z Chorwatami długo utrzymywał się remis by w 88' bramkę zdobył Navas. Francuzi zaczęli obiecująco od remisu 1:1 z Anglią mając zdecydowaną przewagę w całym meczu. W kolejnym spotkaniu z Ukrainą udokumentowali swoją wyższość dwiema bramkami i odnieśli pewne zwycięstwo, natomiast w ostatnim meczu grupowym zamiast zapewnić sobie pierwsze miejsce przegrali z żegnającą się z turniejem Szwecją 0:2. Ten ostatni mecz pokazał prawdziwą siłę, a raczej jej brak zespołu Francuskiego. Trójkolorowi praktycznie nic nie pokazali, a sam Ribery meczu nie wygra. Po meczu w szatni doszło do wymiany poglądów między zawodnikami a trenerem, a to nigdy nie wróży nic dobrego mimo zapewnień że wszystko jest OK. Hiszpania jak na mistrzów przystało grają konsekwentnie swoją grę i cierpliwie czekają na swoją szansę by w odpowiednim momencie zadać decydujący cios. Pewność siebie i dobra atmosfera tylko sprzyja zespołowi, który w meczu z Francuzami pokaże iż to im należy się awans do półfinału.

