W piątkowy wieczór zostanie rozegrany trzeci mecz brazylijskiego mundialu: po spotkaniu otwarcia i pojedynku Meksyku z Kamerunem będziemy mogli zobaczyć hitowe starcie pomiędzy finalistami ubiegłorocznego mundialu czyli Hiszpania i Holandia. Hiszpania wygrała 3 ostatnie mecze towarzyskie z Włochami, Boliwią i Salvadorem. Przygotowanie się do MŚ meczami z południowoamerykańskimi słabeuszami trzeba ocenić jako co najmniej ryzykowny plan Vicente Del Bosque. Holendrzy jednak również nie rozegrali ambitnych spotkań przed mundialem: remis z Ekwadorem i skromne wygrane z Ghaną i Walią to wyniki zdecydowanie poniżej oczekiwań. Według mnie Holandia na mistrzostwach świata nie osiągnie nic. Sam Phillip Cocu stwierdza, że „trudno powiedzieć na co stać Holandię” na MŚ. Trudno się dziwić, tak „anonimowej” kadry Niderlandy nie miały od lat. „Niedzielni kibice” zapewne rozpoznają na boisku tylko Sneijdera, Robbena i van Persiego. Do kadry załapali się np. Nigel de Jong czy Dirk Kujt. Najlepszym przykładem jest obsada bramki – kibice Premier League dobrze znają Michaela Vorma i Tima Krula, ale dla całej reszty goalkeeper Holandii będzie ogromnym zaskoczeniem. Defensywa Holandii nie wymaga komentarza… Mamy Mistrzostwa Świata i taki skład trzeba potraktować serio. Holandia to zawsze groźny rywal, kto wie może młodzież z Niderlandów stanie się objawieniem mundialu? Pamietam kapitalne występy Krula w Newcastle – może uratuje swój kraj przed zmasowanym atakiem Villi, Torresa, Costy, Silvy, Maty, Koke, Iniesty, Xaviego czy Pedro. Zbyt dużo „ale” pojawia się przy jedenastce Van Gaala, natomiast Hiszpania przyjechała na MŚ wzmocniona o kilka nowych nazwisk w stosunku do Euro2012 (Koke, Azpilicueta, Costa, Mata). Połączenie świeżej krwi z doświadczonymi już w światowych turniejach graczami może znów dać rewelacyjne efekty. Będzie to pierwsze od finału MŚ 2010 spotkanie pomiędzy tymi ekipami. Jestem niemal pewny, że Hiszpania wygra to spotkanie, bowiem dysponuje galaktycznym składem, jest zmobilizowana by osiągnąć sukces, a żeby to osiągnąć nie wolno jej przegrać już w pierwszym meczu turnieju.

