Niedługo musieliśmy czekać na pierwszy szlagier Mistrzostw Świata, bowiem już w drugi dzień mistrzostw będziemy świadkami powtórki finału z 2010 roku czyli starcia Hiszpanii z Holandią. Na papierze faworytem wydaje się być tutaj Hiszpania, która ma w swoich szeregach większość zawodników, którzy już sięgali po Mistrzostwo Świata czy Mistrzostw Europy. Holandia natomiast do Brazylii poleciała w mocno odmłodzonym składzie jedynie z kilkoma doświadczonymi graczami. Biorąc tylko to pod uwagę faworytem jest tutaj Hiszpania - tak też widzą to bukmacherzy, którzy w drużynie Vicente del Bosque widzą faworyta tego meczu. Ja natomiast widzę to nieco inaczej. Hiszpania w zasadzie od 2008 r. jak na piłkarskim topie, wygrywa wszystkie turnieje mistrzowskie, grając przy tym niemal tym samym składem, w końcu jednak kres epoki hiszpańskiej piłki musi nadejść. Osobiście uważam, że może nastąpić to już w Brazylii. Reprezentacja Hiszpanii stylem gry przypomina Barcelonę, a jak wiemy epoka Barcelony już w poprzednim sezonie się zakończyła (na niemieckim Bayernie Monachium), tutaj może być podobnie. Co prawda nie przewiduję już na początek porażki z Holandią ale remis wydaje się dość prawdopodobnym rozstrzygnięciem. Przypomnę, że Hiszpania w 2010 r. turniej rozpoczęła od porażki z Chile, w 2012 r. natomiast na początku był remis z Włochami, tak więc pierwsze mecze Hiszpanów na ostatnich turniejach nie wyglądały najlepiej (z Włochami to rywale przecież byli lepsi). Raczej Hiszpanie rozkręcali się z meczu na mecz i kto wie czy w Brazylii nie będzie podobnie. Dziś stawiam na remis na początek rywalizacji w grupie B. Hiszpania przed turniejem na zachwycała w sparingach, zwycięstwa były owszem ale 2-0 z Salwadorem i Boliwią to nie są wyniki jakich spodziewano się w Hiszpanii (liczono na bardziej efektowne zwycięstwa). Holandia natomiast przed mistrzostwami grała różnie, remis z Ekwadorem (1-1) i zwycięstwa z Ghaną (1-0) i Walią (2-0). Osobiście nie spodziewam się by już w pierwszym meczu zarówno Hiszpanie jak i Holendrzy zagrali na maksimum swoim możliwości, jest to turniej i trzeba rozsądnie dysponować swoimi siłami. Celem zapewne zarówno dla jednym i drugich jest przede wszystkim nie przegrać pierwszego spotkania na mistrzostwach. Osobiście myślę, że może się to udać zarówno Hiszpanom jak i Holendrom i mecz zakończy się podziałem punktów.

