Hiszpanie tylko zremisowali z Włochami, na zespół spadła krytyka, ale wydaje mi sie że nie zagrali wcale źle. To raczej Włosi są w dobrej formie, dobrze wyglądali fizycznie, szybko wracali i w ogóle dobrze rozpracowali Hiszpanów; na tym tle Hiszpanie wypadli całkiem przyzwoicie, ważne że Iniesta jest w dobrej formie, i Hiszpanie zagrają jednak dzisiaj z klasycznym napastnikiem bo zdaje się że Fabregas złapał uraz. Prawdopodobnie w 1 składzie wyjdzie Torres. Z kolei Irlandczycy na tle Chorwatów chwilami sprawiali wrażenie zupełnie bezradnych, nie radzili sobie w 2 linii i nie byli w stanie przejmowac inicjatywy, więc nie wiem w jaki sposób mogli by sprostac 2 linii Hiszpanów. Stwarzali jedynie zagrożenie po stałych fragmentach, ale dzisiaj nie beda ich mieli wiele bo jeszcze mniej będą w posiadaniu piłki. Ani Andrews ani Whelan to nie są zawodnicy którz mogli by przeciwstawić się pomocy mistrzów świata z Silvą, Xavim, Iniestą czy Xabim Alonso. Poza tym z obozu Irlandczyków docierały jakieś niepokojace wieści o urazach (Given, Dunn, Gibson). Nawet jeśli wszyscy oni wyjdą to nic pewnego w jakim będą stanie. Brak Givena czy szczególnie Dunna byłby wielką stratą z tyłu. Ale i bez tego nie mam wątpliwości, że Hiszpanie całkowicie zdominują ten mecz i myślę że pobiją handicap. Irlandczycy grali zwwsze dobrze w obronie, ale w meczu z Chorwatami i ta formacja zawiodła, dzisiaj czeka obronę Irlandii i w ogóle cały zespół Trapattoniego bardzo długi wieczór.

