W pierwszym meczu z udziałem Tahiti,typowałem małą ilość goli.Okazało się jednak,że trochę przeceniłem zespół z Oceanii.Jutro staną naprzeciw obecnych mistrzów świata i Europy,Hiszpanów. Muszę przyznać,że zawiodłem się reprezentacją Tahiti.Nigdy nie oglądałem ich meczu,ale miałem nadzieję,że stawią minimalny opór Nigerii.Stało się inaczej.Jednak dla Tahiti ten turniej to za wysokie progi.Wiem,że chłopaki grały niemal wyłącznie amatorsko i ten turniej to dla nich przygoda życia. Mimo wszystko jutro również poszukam undera bramkowego.Wiem,że Hiszpanie gdyby chcieli to mogliby zafundować tutaj wynik dwucyfrowy.Jednak,czy Hiszpanie rzeczywiście będą mieli aż taką ochotę znęcać się nad dużo słabszym przeciwnikiem. Według mnie nie.Zapewne del Bosque da odpocząć kilku najlepszym piłkarzom.Myślę,że zagrają głównie rezerwowi.którzy raczej mają małe szanse na pierwszy skład.Oczywiście,nie umniejszam to graczom rezerwowym. To też są klasowi gracze,grający w czołowych klubach. Według mnie Hiszpanie będą spokojnie rozgrywać piłkę,w swój sposób.Zapewne potrenują też trening strzelecki.Ale wątpię,żeby nie mieli kompletnej litości i władowali biednym Tahitańczykom co najmniej 10 goli. Spodziewam się raczej czegoś w stylu 7:0 lub 8:0.

