Już dziś o godzinie 21:00 w grupie B Pucharu Konfederacji rozgrywanym w Brazylii, Hiszpania podejmować będzie o wiele, wiele niżej notowaną ekipę Tahiti. Jak to pisze wielka rzesza brukowców, nie należy zastanawiać się czy "hawajczycy" mają jakiekolwiek szanse na odniesienie wyniku niesamowicie zaskakującego i spektakularnego jakim mógłby być remis, ale raczej jak wiele bramek ekipa Del Bosque strzeli bramek. Moim zdaniem będzie to minimum 5. Mówię oczywiście o golach dla Hiszpanii, bowiem nie widzę żadnych szans na to, aby Tahiti mogło strzelić chociażby 1 bramkę. Wydaje mi się także, że tych bramek nie powinno być więcej niż 8. Oczywiście, pogrom pogromem będzie zawsze, ale wydaje mi się, że Bosque po 1 nie będzie chciał aby jego ekipa zbyt mocno ugodziła rywala, a i zapewne nie zagra podstawową jedenastką, a za to da szanse tym, którzy mniej grali. Mój typ na ten mecz to 6:0. Ambicji ekipie Tahiti nie brak, ale doświadczenia, umiejętności i zdeterminowania co zaowocuje zapewne festiwalem strzeleckim.

