Przedmeczowe kursy oferowane na ten mecz pokazują nam kto jest murowanym faworytem tego starcia. Jest to oczywiście zespół Holandii, który przeważa nad Duńczykami w wielu aspektach. Zacznijmy może od tego, że ja osobiście nie dostrzegam niczego, czym podopieczni trenera Olsena mogliby zagrozić drużynie Oranje. Porównajmy najpierw same ofensywy obu ekip. Siłę w ataku w zespole Danii przede wszystkim będzie stanowił Bendtner. Prócz niego nie mają oni w składzie drugiego, tak klasowego jak on napastnika. Osamotniony Nicklas nie zdziała wiele w ataku bez pomocy innych ofensywnie usposobionych graczy. Takich zawodników prócz młodego Eriksena no i może Schone'a nie widzę w ich składzie. Jeśli chodzi o Holendrów to trener van Marwijk ma naprawdę w czym wybierać. W linii ataku maja takich graczy jak Huntelaar, van Persie czy de Jong. Cała trójka w swoich klubach rozegrała świetne sezony, strzelając łącznie aż 84 bramki(!). Idąc dalej czas na porównanie środka pola i skrzydeł. Przyznam szczerze, że Duńscy pomocnicy są dla mnie w większości raczej anonimowi graczami. Prócz doświadczonego Poulsena i Eriksena w tym zespole znajdują się piłkarze z europejskich "średniaków". Na temat pomocy Oranje mogę powiedzieć tyle, że jest ona w 100% kompletna. Niczego tam nie brakuje. Świetni rozgrywający, dryblerzy, szybcy skrzydłowi i twardo grający defensywni środkowi. Dzięki tylu dostępnym świetnym zawodnikom, trener ma pełne pole do popisu jeśli chodzi o taktykę. Teraz może nieco o formacjach defensywnych. Holendrzy mają o tyle silną linię obrony, że występują w niej, mogę śmiało stwierdzić, starzy wyjadacze. Chyba nikomu nie muszę wyjątkowo przybliżać sylwetek takich graczy jak Boulahruz, Heitinga, van der Wiel czy Mathijsen. Są to zawodnicy, którzy występują już od wielu lat na najwyższym europejskim poziomie w świetnych klubach. Jak wiadomo, doświadczenie obrońców jest niesamowicie ważne, a szczególnie na tak ich wielkich imprezach, gdzie 1 błąd może zrujnować cały wysiłek zespołu. Ogranie to wyrobienie w tych zawodnikach pewnego automatyzmu i zachowań, dzięki którym nawet w czasami ciężkich do wygrania starciach 1 na 1, wychodzą oni obronną ręką. Moim zdaniem w zespole Duńczyków brakuje właśnie tej bardzo istotnej rzeczy. Prócz Aggera i Jacobsena nie mają oni w składzie dobrych obrońców. Połowa z nich to maksymalnie 23-letni zawodnicy, którzy dopiero na przestrzeni następnych kilku lat mogą ewentualnie pukać do bram najsilniejszych lig w Europie. Obsada bramki również wychodzi na korzyść Oranje. Dysponują trzema bramkarzami, którzy na co dzień regularnie bronią w swoich klubach. Jest to Vorm (Swansea), Stekelenburg (Roma) i Krul (Newcastle Utd.). Dania na tej pozycji ma mały problem. Lindegaard regularnie siedzi na ławie w Manchesterze, a to on raczej znajdzie się w 1 składzie na to spotkanie. Kolejni bramkarze to Schmeichel z zespołu Leicester i Andersen z Eviana. Tak jak postawa Schmeichela jeszcze w bramce Lecesteru jeszcze ujdzie, tak Andersen nie ma się czym chwalić (w 30 meczach wpuścił łącznie 41 bramek). Wszystko przemawia za wygraną Holendrów. Porównując formacje obu drużyn wyszło pewne 3:0 dla Holendrów. Jak wysoko w rzeczywistości pokonają Duńczyków? Dowiemy się już niebawem.

