Hitem w grupie B niewątpliwie będzie dzisiejsze spotkanie Holandii z Niemcami rozgrywane w Charkowie. Trudno wskazać jest faworyta, choć zdaje się, że większe szanse na zwycięstwo ma drużyna Niemiec. Ostatni raz obie drużyny grały przeciw sobie w towarzyskim meczu w listopadzie 2011 roku, kiedy to Niemcy wygrali 3:0, po golach Mullera, Klose i Ozila. Wcześniej aż trzy spotkania z rzędu kończyły się remisami. Ostatni raz Holendrzy pokonali Niemców w listopadzie 2002 roku (3:1) towarzysko. Holendrzy dziś grają o być albo nie być. Każdy inny wynik niż wygrana zbliża ich do eliminacji z Euro, co byłoby wielką niespodzianką. Jednak nie będą mieli łatwego zadania, gdyż Niemcy to aktualny wicemistrz Europy i trzecia drużyna Świata. Czy Bert van Mardijk coś zmieni w składzie na mecz z Niemcami. Raczej nie. Tak jak w spotkaniu z Danią w ofensywie postawi na Van Persiego, Snaidera i Robbena. Na inaugurację niespodziewanie przegrali oni z Duńczykami i dziś muszą dać z siebie wszystko, aby zdobyć trzy punkty. Nie mogą być tak nieskuteczni jak w poprzednim spatkaniu. Natomiast Niemcy wygrali swoje pierwsze spotkanie 1:0 z Portugalią, choć nie zachwycili stylem gry. Do tego mieli dużo szczęścia, gdyż Portugalczycy 2-krotnie trafili w poprzeczkę. W obronie podopieczni Lowa nie wygladali zbyt dobrze. Pomoc i atak, też nie zachwycił, ale dzięki świetnej skuteczności Gomeza zdobyli cenne trzy punkty. Jeśli zagrają w ten sam sposób z Holandią, może to dla nich skączyć się tragicznie. Zdaje się, że trener nie zamierza mieszać w składzie i nasi zachodni sąsiedzi znów zagrają podobnie, czyli dość mocno w defensywie z jednym wysuniętym napastnikiem. Z tego wynika, że będzie to mecz walki w środku pola i o wygranej może zdecydować jedna akcja. Moim zdaniem dziś Pomarańczowi nie przegrają, i typuję remis 1:1.

