Już za niecałą godzinę początek drugiej kolejki w grupie B. W meczu ''o wszystko'' Holendrzy zmierzą się z Niemcami. Wygląda na to, że będzie to już najważniejszy mecz Holendrów na Euro, bo jeśli Pomarańczowi nie odniosą zwycięstwa, będzie można powiedzieć, że jest po ptokach. Mecz jest o tyle ważny, bo jak wiadomo z Niemcami zwycięstwo jest prawie że niemożliwe, ale wtedy gdy są w wielkiej formie. Moim zdaniem podopieczni Joachima Loewa od ideału są bardzo daleko. W meczu z Portugalią w sumie nie pokazali nic ciekawego, a zwycięstwo głównie odnieśli dzięki indywidualnościom ich najlepszego strzelca, Mario Gomeza, który potrafił znaleźć się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Gra była daleka od ideału, przez cały mecz zagrozili tylko kilka razy i to było zdecydowanie za mało. Przed Euro ich forma była tylko jedną wielką niewiadomą i jak się teraz okazuje, prawie każda drużyna może z nimi powalczyć. Holendrzy muszą przede wszystkim zagrać na zero z tyłu, bo przy straconej bramce, raczej się nie podniosą. Celem Oranje będzie przede wszystkim zwycięstwo, bo nawet remis ich tu nie zadowoli. Przy dobrej grze obronnej stać ich na zwycięstwo typu 1-0. Z racji tego, że grają z nożem na gardle może im to się udać. Zapowiada się na niezwykle emocjonujący mecz, ale jednak chyba ''underowy'', bo Holendrzy muszą zagrać bardzo ostrożnie, a Niemcy przy tym ofensywnie niewiele będą mogli pokazać.

