Huston to obecnie dziesiąta drużyna w swojej konferencji. Po pietnastu rozegranych spotkaniach ich bilans to (8-7). U siebie do tej pory wygrali sześć z siedmiu spotkań przegrywając tylko raz z liderem tej konferencji czyli Oklahomą. Główny prym w tej drużynie wiodą K.Martin 18.4 pkt , K.Lowry 16.7 pkt oraz 8.6 asyst i L.Scola 15.5 pkt. Zarówno Scola jak i Lowry wraz z Delambertem bardzo dobrze spisują się również w walkach na tablicach o zbiórki w tej statystyce zajmują szóste miejsce na trzydzieści drużyn. Zapewni drużyna ta nie jest tak dobra jak jeszcze kilka lat wcześniej gdzie TMac wraz z Mingiem grali rewelacyjnie ale stać ich na dobra solidną koszykówkę. Szanse na podreperowanie swojego bilansu dostaną już dziś w spotkani z San Antoni Spurs. Drużyna San Antonio po raz ostatni sięgnęła po mistrzowski tytuł w 2007 roku pewnie pokonując rewelacyjne Cleveland 4:0. Od tego czasu nowych pierścieni mistrzowskich na palcu brak. Co sezon SA ma pecha bo w ważnym momencie ze składu wypada im ważny gracz a w przypadku skróconego obecnego sezonu utrata najlepszego strzelca jakim jest Manu Ginobili na 2 miesiące (złamanie ręki) może okazać się bardzo istotnym elementem w walce o najlepsze miejsca w konferencji przed play offs. Na chwilę obecną San Antonio po szesnastu rozegranych spotkaniach zajmuje czwarte miejsce w swojej konferencji z bilansem 10-6. O ile u siebie grają bardzo dobrze (bilans 9-1) to wyjazdy są piętą achillesową podopiecznych Grega Popovicha. Na wyjazdach udało im się wygrać zaledwie raz doznając również pięciu porażek. Ostatni ich mecz zakończył się zwycięstwem San Antonio po dogrywce (mecz rozgrywany był w San Antonio) . Dzisiejszy mecz powinien być wyrównany z lekkim wskazaniem z Houston. Atut własnej hali przy tak wyrównanych drużynach jest dość ważnym aspektem.

