Moja druga analiza na dziś również dotyczyć będzie spotkania w inaugurującej Lidze Mistrzów. Tym razem przenosimy się do Mediolanu na San Siro, gdzie miejscowy Inter podejmie przyjezdnych z wysp, Tottenham Hotspur. Spotkanie jak dla mnie jest bardzo interesujące ale o tym za chwilę. Najpierw szybkie podsumowanie obu zespołów. Inter jak dotąd nie pokazał niczego specjalnego w nowym sezonie Serie A. W 4. pierwszych meczach zdobyli zaledwie... 4 punkty i obecnie zajmują bardzo odległe, 14. miejsce w tabeli. Sporym zaskoczeniem była ich sobotnia porażka przed własną publicznością i to z taką drużyną jak... Parma. Inter do najwyższej ligi europejskiej zakwalifikował się pierwszy raz od... 7. lat! Także liczę na ich spore zaangażowanie w tym spotkaniu i zdobycie choć jednej bramki. Tottenham podobnie do swoich dzisiejszych rywali nie zaczął nowego sezonu ligi krajowej w najlepszym stylu. Po trzech pierwszych zwycięstwach 1:2 z Newcastle, 3:1 z Fulham oraz 0:3 z Manchesterem United wydawać się mogło, że ekipa Mauricio Pottechino znajduje się na właściwych torach. Niestety, kolejne dwie porażki 2:1 z Watford (!) oraz 2:1 z Liverpoolem pokazały, że w tej drużynie jest jeszcze sporo do zrobienia. Mimo tego, zespół ze stolicy Anglii potrafi przede wszystkim zdobywać bramki, również w delegacji. Przykładem tego mogą być ostatnie wyniki spotkań przeciwko drużynie z Mediolanu: 4:3; 3:1; 3:0; 4:1 i 6:1 (aż 26 bramek tylko w ostatnich pięciu spotkaniach!). Liczę dziś na dobre widowisko w ich wykonaniu oraz przynajmniej 3 ładne bramki w całym spotkaniu. Ciekawostką jest, że w grupie znajdują się jeszcze z Barceloną oraz PSV. Z grupy wyjdą tylko dwie drużyny i najprawdopodobniej jedną z nich będzie drużyna z Katalonii, także dzisiejszy mecz to pierwszy sprawdzian i jego zwycięzca będzie bliżej awansowania do rundy pucharowej. Zatem spodziewam się zaciętej i obustronnej walki, która powinna zaowocować w parę bramek.

