314 milionów euro to rynkowa wartość graczy Interu Mediolan według serwisu Transfermarkt. Ta sama witryna piłkarzy Udinese wycenia na trzykrotnie mniejszą sumę, a przecież obecnie to właśnie oni znajdują się w czołówce Serie A. Udinese to na razie trzecia drużyna Serie A z 24 punktami w dorobku. Inter oczek uzbierał niemal dwukrotnie mniej, bo 14 i plasuje się obecnie w dolnej części klasyfikacji. Przykład ten pokazuje, że pieniądze nie grają i jak na razie naszpikowana gwiazdami kadra wicemistrzów Włoch przegrywa z osłabioną latem czwartą ekipą poprzedniego sezonu. Niewiele brakowało, by obie drużyny grały w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Ostatecznie automatycznie zakwalifikował się do nich Inter, a Udinese odpadło w eliminacjach i gra jedynie w Lidze Europejskiej. Dzięki temu swoje spotkanie na europejskiej arenie Friuliani rozgrywali w minioną środę. Inter tymczasem fazę grupową Ligi Mistrzów zakończy w przyszłym tygodniu, mając już awans w kieszeni. Podopieczni Claudio Ranieriego będą mogli zatem skupić się całkowicie na ważnym spotkaniu z silnym rywalem na krajowym podwórku. Udinese w tym sezonie wywiozło już punkt ze Stadio Giuseppe Meazza za remis z Milanem i wydaje się, że także teraz stać je na podobny, o ile nie lepszy wynik. Inter jednak powoli nabiera właściwego rytmu. W ostatnich czterech oficjalnych spotkaniach wygrywał on trzykrotnie, a raz remisował. Udinese tymczasem w ostatnich pięciu meczach wygrywało tylko dwa razy, doznając przy tym takiej samej liczby porażek. Goście to jednak nadal niebezpieczna drużyna, na którą uważać musi każdy, tym bardziej stojący jeszcze na nieco chwiejnych nogach Inter. W tym spotkaniu każdy wynik wydaje się realny. My stawiamy na remis.

