Zarówno dla Irlandczyków jak i Polaków to spotkanie jest ostatecznym sprawdzianem przed ważnymi meczami eliminacyjnymi do Mundialu w Brazylii. Przypomnę bowiem, że my w marcu gramy z Ukrainą, natomiast piłkarze Giovanni Trapattoniego ze Szwecją. Według mnie minimalnym faworytem tego starcia są Polacy m.in. dlatego, że zespół Irlandii jest obecnie w przebudowie (nie ukrywa tego Trapattoni), a także brakuje kilku zawodników, którzy są kontuzjowani. A przecież jeszcze przed Euro 2012 mówiło się, że Giovanni Trapattoni szybko wybrał 23-osobową kadrę na ten turniej ponieważ nie za bardzo miał z kogo wybierać. I tak w kadrze na mecz z Polską nie ma takich zawodników jak: Shay Given, Richard Dunne, Kevin Foley, Stephen Kelly, Darren O'Dea, Sean St Ledger, Stephen Ward, Keith Andrews, Damien Duff, Keith Fahey, Darron Gibson, Stephen Hunt, Aiden McGeady i Robbie Keane. Wszyscy wymienieni byli na Euro 2012, nie ma więc, aż 14 zawodników z tej drużyny! Jak można zauważyć większość z tych piłkarzy grała na Euro i była podstawowymi zawodnikami w kadrze Irlandii. Dość powiedzieć, że z linii defensywnej Given w bramce, Ward, St Ledger, Dunne i John O'Shea w kadrze na mecz z Polską jest tylko ten ostatni. Postanowiłem zagrać więc w tym starciu over 2.5 bramek. Jak już bowiem napisałem Irlandczycy mają swoje kłopoty w defensywie (pokazał to m.in. mecz z Niemcami w eliminacjach przegrany 1-6), co jednak ciekawe mimo tak dużych zmian w tej drużynie to w ataku zaszło ich najmniej bowiem nie ma jedynie Robbie Keane pozostali piłkarze czyli Kevin Doyle, Simon Cox, Jonathan Walters i Shane Long są w kadrze na to spotkanie. Trener Waldemar Fornalik również ma jednak swoje kłopoty. Z drużyny wypadł Piszczek i wciąż nie wiadomo, kto zastąpi go na prawej obronie. Inny z filarów defensyny Marcin Wasilewski natomiast ma swoje kłopoty w klubie w którym nie gra od dłuższego czasu i nie wiadomo jak to przełoży się na kadrę. Ponadto pamiętajmy, że ten mecz ma wykreować następcę Polańskiego w roli defensywnego pomocnika na mecz z Ukrainą. Możemy być natomiast spokojni o ofensywę ponieważ i Błaszczykowski i Lewandowski imponują formą w Borussi Dortmund.

