Na podstawie tego co pokazały te zespoły na tle tych samych rywali (Brazylii i Włoch) stawiam na Japonię. Honda i Kagawa to światowa klasa, Okazaki gra w reprezentacji znacznie lepiej niż w klubie. Bardzo dobrzy ofensywni pomocnicy, stwarzający sytuacje i szybcy, tylko niestety obrona nie taka dobra. Japończycy stracili w meczach z Brazylią i Włochami 7 bramek (dla porównania Meksyk stracił 4). Ale rywal musi umieć z tego skorzystać, tak jak Brazylia i Włochy. A Meksykanie są nieskuteczni i grają wolno i anachronicznie, dobrze wprawdzie utrzymują się przy piłce i prowadzą grę, ale grają wszerz boiska, głupio pisać frazesy ale brak w tym polotu, trudno w tym zespole kogoś wyróżnić poza Dos Santosem, który gra na dobrym poziomie. Podtrzymuję to co pisałem przed meczem Brazylia - Meksyk, El Tri mają teraz przeciętny zespół z jedną gwiazdą, słabszy niż kilka lat temu, który w dodatku nie jest w najwyższej formie. Japończycy byli trochę zmęczeni po ważnym meczu z Irakiem, być może dlatego przeciwko Canarinhos zagrali słabiej, ale z Włochami zaprezentowali się znacznie lepiej. Za 2 żółte kartki zawieszony jest Makoto Hasebe, zawodnik Wolfsburga, defensywny pomocnik, kapitan. Prawdopodobnie zastąpi go Hajime Hogosai, także występujący w Bundeslidze. W zespole Meksyku jeśli będą roszady, to nie wymuszone.

