O godzinie 18:00 odbędzie się spotkanie JJK Jyvaskyla - Zeta. W tym meczu zdecydowanym faworytem jest gospodarz, który moim zdaniem sportowo conajmniej dwukrotnie przewyższa rywala. Zeta to wicemistrz ligi czarnogórskiej, który w przeciwieństwie do fińskiej drużyny jeszcze nie rozpoczął sezonu ligowego. Ubiegły sezon mogli zaliczyć do udanych bowiem drugie miejsce tabeli jest dość dobrym wynikiem, jak na państwo w którym mistrzostwo może wygrać praktycznie aż pięć zespołów. Czarnogórska drużyna od kilku sezonów bezskutecznie próbuje zawojować w kwalifikacjach. W sezonie 2007/2008 w pierwszej rundzie wyeliminowali litewski Kaunas, by potem polec z Glasgow Rangers. Był to jedyny moment tego zespołu w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Następne sezony to były porażki i odpadnięcia już w pierwszej rundzie ze słabiutkimi zespołami między innymi z Mołdawii czy Armenii. Teraz po trzech sezonach udało im się w końcu dobrnąć do II rundy gdzie czeka na nich o wiele silniejsza drużyna. Podsumowując bałkańskiego zespółu nie stać chyba na wyrównany bój z fińską drużyną. Finlandia i Czarnogóra to przede wszystkim dwa różne piłkarskie światy. JJK tego sezonu nie rozpoczął dobrze, ale wciąż na swoim boisku są groźną ekipą. Atutem będzie właśnie trwający już sezon ligowy w Finlandii. Będąc w rytmie meczowym z pewnością nie będą musieli się męczyć z rywalem, który dopiero jest po przygotowaniach - tak więc przygotowanie fizyczne będzie kolejnym ważnym atutem. Dla piłkarzy JJK gra w europejskich pucharach to już jest wielki sukces i sprawę awansu na pewno będą chcieli rozstrzygnąć w meczu u siebie.

