Po 7-dniowej przerwie zespoły: Bayernu Monachium oraz Juventusu Turyn zagrają rewanż o awans do 1/2 finału w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie - Champions League. Na samym początku należy powiedzieć, że w spotkaniu numer 1 lepsi okazali się podopieczni Juppa Heynckesa, którzy zwyciężyli na Allianz Arena w Monachium 2-0. Z pewnością to Bawarczykom będzie się grało lepiej pomimo meczu wyjazdowego, bowiem rezultat jaki został osiągnięty daje wewnętrzny spokój przed meczem, a w przypadku ekipy Antonio Conte będzie odwrotnie. Ciążyć będzie wielka presja na każdym piłkarzu, a w głowie będzie tysiąc myśli. Jak będzie wyglądało to spotkanie przekonamy się dopiero podczas jego trwania. Teraz można tylko się domyślać jak mecz ten będzie wyglądał oraz w jakich składach wyjdą obaj szkoleniowcy, a jeszcze w nadmiarze jakie będą cele i zadania indywidualne przypisane poprzez "bossów" Starej Damy oraz Bawarczyków. Wiadome jak na razie jest tylko jedno - Conte nie będzie mógł skorzystać z usług pauzujących za kartki: Arturo Vidala oraz Stephana Lichsteiner. Ponadto kontuzjowany jest Sebastian Giovinco oraz Nicolas Anelka. W zespole z Monachium Heynckes ma ten komfort, że będzie mógł wykorzystać każdego piłkarza, który oczywiście jest przydatny. W przeszłości Bayern grał z Juve 6krotnie w fazie grupowej LM gdzie bilans meczów wygląda następująco: 3 zwycięstwa Juve, remis i 2 mecze na korzyść Bayernu. Teraz nadszedł czas na mecze w decydującej fazie LM, gdzie jak na razie Bayern jest górą, prowadząc 1-0. Jaki będzie ten bilans po tym spotkaniu? Przekonamy się po ostatnim gwizdku sędziego.

