Mecz drużyn dla których styczeń nie był najlepszym okres pod względem wyników osiąganych przez te ekipy. Juventus mimo, że wciąż jest liderem Serie A to w styczniu nie tylko przegrał z Sampdorią i remisował z Parmą i Genuą ale też odpadł z Coppa Italia przegrywając dwumecz z Lazio Rzym. Fiorentina natomiast w styczniu nie potrafiła wygrać żadnego z 5 rozegranych meczów dopiero w ostatniej kolejce (już lutowej) pokonała Parmę 2-0. Słabsza dyspozycja obu drużyn na początku roku może pokazywać, że to spotkanie będzie dość nieprzewidywalne i każdy rezultat w tym starciu jest możliwy. Ja jednak postanowiłem zagrać mimo wszystko na faworyta tego spotkania czyli Juventus Turyn. Ekipa Antonio Conte w tym sezonie nieźle radziło sobie na Juventus Stadium do tej pory bowiem wygrali 8 spotkań, 2 zremisowali i 2 raz przegrali. Ponadto jest to drużyna, która u siebie straciła raptem 8 goli (najmniej w lidze) zachowując w 8 meczach u siebie czyste konto. Napastnicy Violi nie będą mieć dziś łatwego życia pomimo braku w ekipie "Starej Damy" Giorgio Chielliniego (13/0) i Leonardo Bonucciego (20/0). Oprócz tej dwójki w ekipie Conte nie zobaczymy również Kwadwo Asamoah (18/2), Mauricio Isla (7/0), Simone Pepe (1/0) i Nicklas Bendtner (8/0). Jednak oprócz braków warto odnotować powrót do kadry Claudio Marchisio i Mirko Vucinicia. Fiorentina natomiast w porównaniu z meczami na własnym obiekcie (na którym spisuje się bardzo dobrze), na wyjazdach wiedzie się jej różnie. Do tej pory 12 oczek na wyjazdach (u siebie 27) wygrywając 3 razy, remisując również 3 razy i 5 razy przegrywając. W porównaniu z meczem z AC Parmą w kadrze brakuje Giulio Migliaccio (15/1), który będzie pauzował za kartki. Jest to spore osłabienie bo tydzień temu prezentował się naprawdę nieźle w drugiej linii asystując m.in. przy drugiej bramce dla Violi w tym spotkaniu. Oprócz niego w kadrze nie ma Ahmeda Hegazy (1/0), Alberto Aquilaniego (15/4),MatÃasa Fernándeza (15/0) i sprowadzonych zimą MatÃasa Vecino, Momo Sissoko i Giuseppe Rossiego.

