W dniu dzisiejszej przygotowałem analizę z naszego ligowego podwórka pomiędzy Koroną a Arką Gdynia.Korona Kielce.Po bezbramkowej pierwszej połowie meczu z Wisłą w Płocku w drugiej odsłonie Korona skorzystała z fatalnego błędu obrony i choć po bramce zbyt łatwo oddała inicjatywę tracąc gola w końcówce strzeliła jeszcze jednego gola. Po siedmiu meczach Korona ma na koncie jedenaście punktów i zajmuje szóste miejsce. Mimo że w zespole nie gra już Airam Cabrera drużyna strzeliła już jedenaście bramek i jest w czołówce jeśli chodzi o skuteczność.Hiszpana jak dotąd nieźle zastępuje Łukasz Sekulski, który w siedmiu spotkaniach strzelił cztery bramki i jest najlepszym strzelcem zespołu Tomasza Wilmana.Korona jeszcze nie przegrała spotkania u siebie podczas gdy w poprzednim sezonie lepiej grała na wyjazdach gdzie wygrywała z czołówką ligi, a na własnym stadionie miała problemy ze zdobywaniem punktów.Gdynianie byli drużyną lepszą w starciu z Zagłębiem, które jednak mimo braku celnego strzału na bramkę w pierwszej połowie zdołało strzelić gola (bramka samobójcza), a Gdynianie w drugiej odsłonie zdołali tylko wyrównać.Tym samym Arka straciła nie tylko pierwsze punkty w tym sezonie na swoim stadionie, ale też pierwszą bramkę, wcześniej bowiem Gdynianie w każdym spotkaniu u siebie strzelali przynajmniej dwa gole nie tracąc żadnego.Drugiego gola w tym sezonie zdobył lewoskrzydłowy zespołu Grzegorza Nicińskiego Miroslav Bozok. Najlepszym strzelcem z trzema golami na koncie pozostaje jednak Marcus Vinicius.Aż cztery z pięciu ostatnich spotkań w Kielcach przegrała drużyna Arki zwyciężając tylko w jednym spotkaniu w 2009 roku.

