Po niespodziewanej wygranej z Anży Machaczkała, przed Krylją jeszcze trudniejszy rywal, bo takim na pewno jest CSKA Moskwa. Zespół gospodarzy dysponuje całkiem niezłą linią pomocy. Zawodnicy są zaawansowani technicznie i szukają gry kombinacyjnej. Formą imponuje białoruski pomocnik Stanislav Dragun, który umiejętnie dowodzi poczynaniami zespołu w środkowej strefie, a pod bramką rywala także stwarza spore zagrożenie. Wątpliwy jest jednak występ innego uzdolnionego pomocnika Georgiyego Gabulova. Zastąpi go prawdopodobnie Emin Makhmudov, który na pewno ma duży talent, ale nie wiadomo jak sobie poradzi z presją w meczu z tak silnym rywalem. Trener Leonid Slutsky nie powinien nic zmieniać w moskiewskim zespole, który na 7 ostatnim spotkań w rosyjskiej lidzie, wygrał 6. Szkoleniowiec ciekawie wykorzystuje ustawienie 4-2-3-1, ponieważ dwójka defensywnych pomocników, to tak naprawdę kreatorzy gry, którzy wyręczają z tego zadania ofensywnego pomocnika. Dzięki temu, że Natcho i Wernbloom potrafią znakomicie rozegrać piłkę, Eremenko może być w zasadzie drugim napastnikiem. Twarda jak skała linia obrony z bardzo doświadczonym bramkarzem i energicznie grający skrzydłowi to kolejne atuty CSKA. Krylja na pewno im się postawi, mecz może obfitować w wiele sytuacji bramkowych, ponieważ obie ekipy mają kreatywne linie pomocy. Drużyna z Moskwy nie będzie miała w tym meczu spacerku i mimo że są silniejsi na papierze, to spotkanie zakończyć się może podziałem punktów.

