W pierwszym niedzielnym spotkaniu rozgrywej 7 kolejki spotkań Serie A, zmierzą się US Lecce z AC Milan. Nie trzeba podkreślać, że Milan jest w tym meczu faworytem. Do składu wracają Robinho, Boateng i być może Silva, choć co do tego nie jestem w 100% pewien. Boateng ostatnio w Lidze Mistrzów zdobył przepiękną bramkę. Niestety nadal niedostępny jest Pato. Lecce przystępuje do meczu z dorobkiem 4 punktów. Wygrali tylko z Bologną, a ostatnio cudem zremisowali z Genoą. Mimo otwartej gry było 0:0. Pozostałe 4 mecze Lecce przegrało strzelając w nich tylko 1 bramkę. U siebie potrafili ulec 0:2 z Udinese, 0:2 z Cagliari i 1:2 z Atalantą. Jak widać ciężko przychodzi im strzelanie bramek, a strzelenie aktualnym Mistrzom Włoch będzie jeszcze trudniejsze. 2 z 3 meczów kończyły się uderem. Stawiam że w niedziele będzie podobnie, ale to Milan wygra choć 1 bramką to spotkanie. Milan wg mnie od początku dobrze sobie radzi. Trzeba pochwalić i remis z Lazio 2:2 i z Barceloną na wyjeździe 2:2, a także 1:1 z Udinese. O remisie z Barceloną na jej terenie wiele zespołów może pomarzyć, a Lazio oraz Udinese włączą się do walki o czołowe lokaty. Gorzej już wyglądały porażki z Juventusem i Napoli - dlatego jeśli Milan chce powtórzyć taką samą grę i z Lecce, to będzie niezmiernie trudno wygrać choćby 1:0. Czemu 1:0? Milan u siebie tylko tak skromnie potrafił wygrać z Ceseną która prezentuje podobny poziom do Lecce, a pamiętajmy że to mecz wyjazdowy. Ostatni mecz na wyjeździe Milan wygrał 23 kwietnia 2011 z Brescią. Jaki był wynik? 0:1! Także ostatni mecz bezpośredni z Lecce zakończył się niespodzianką, ponieważ było 1:1. Stawiam na 0:1/0:2. Milan poradzi sobie z outsiderem.

