Przed poprzednim, jak i przed tym sezonem w kontekście Lechii mówiło się o zajęciu miejsca od 1-5, najlepiej gdyby gdańszczanom udało się osiągnąć awans do europejskich pucharów. Liga po raz kolejny zweryfikowała ich, po raz kolejny negatywnie. Lechia robi zbyt dużo transferów, zwalnianie trenerów nie dając im wiele czasu do pracy powoduje, że Lechia zajmuje dopiero 8 miejsce, aczkolwiek ostatnie 2 spotkania wygrała. Trener Thomas von Hessen ma do dyspozycji bardzo mocną kadrę jak na polskie warunki z Kuświkiem, Peszką, Milą, Makuszewskim, Makiem, Wawrzyniakiem czy Wojtkowiakiem. Drużyna Niemca wygrała 3 spotkania, 5 zremisowała i przegrała 3-krotnie. Strzeliła 16 bramek, tracąc 12. W meczach u siebie wygrali 2 razy, 2 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 7 bramek, tracąc 4. Ich rywal z Zabrza jak na razie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, lecz trzeba powiedzieć, że Leszek Ojrzyński to spec od zadań trudnych i na pewno wyciągnie zabrzan z ligowego niebytu. Jak dotychczas zabrzanie zgromadzili 7 punktów, na które złożyło się 1 zwycięstw, 5 remisów i 5 porażek ( Gónik otrzymał karę -1 punktu na start ligi ). W meczach wyjazdowych w 6 spotkaniach zebrali 2 punkty i przegrali 4 spotkania. Strzelili w nich 5 bramek, a stracili aż 11. Forma gospodarzy idzie w górę i moim zdaniem Górnik to będzie kolejna przeszkoda w marszu do góry tabeli

