Po zakończonych eliminacjach do EURO, z sukcesem naszej reprezentacji wracamy do rzeczywistości ligowej, w otwierającym 12-tą kolejkę spotkaniu Ekstraklasy Lechia Gdańsk będzie podejmować przed własną publicznością Górnik Zabrze. Dla Lechii przerwa reprezentacyjna mogła by się nie odbyć bo wreszcie ta ekipa zaczęła coś grać – dwie pewne wygrane z trzema bramkami w każdym ze starć. Wreszcie trzeba powiedzieć że zaczęli tworzyć wiele sytuacji i je wykorzystywać, co przy takim składzie personalnym powinno być normą: Borysiuk, Łukasik, Krasić, Makuszewski, Peszko, Mak – pomoc i atak co najmniej na pierwszą trójkę. Trzeba też zwrócić uwagę że te wygrane to były z zespołami będącymi w formie a więc Zagłębie oraz Jagiellonia. Przez te dwa tygodnie nowy trener przeprowadził bardzo intensywne treningi. Górnik odbił się od dna i znowu wydaje się że Ojrzyński będzie zbawcą kolejnego zespołu w Ekstraklasie. Zwycięstwo ze Śląskiem 2:0 oraz dwa remisy odpowiednio z mistrzem kraju Lechem 1:1 oraz wicemistrzem Legią 2:2 pokazują że jest już lepiej. Te dwa tygodnie też na pewno będą na plus dla trenera przed którym nadal wiele pracy szczególnie w defensywie bo wygląda to nadal bardzo słabo, szczególnie na wyjeździe gdzie nie wygrali uwaga od lutego tracą masę bramek. Jakiejś mega poprawy to bym się nie spodziewał bo tam trzeba to kadrowo wzmocnić i zmienić nie treningami. Najważniejsze dla trener jest zyskanie pewności w ofensywie a tutaj akurat mamy naprawdę kilka fajnych nazwisk jak Korzym, Janota, Kwiek, Madej czy doświadczony Soboolewski. Jak wspomniałem gra Lechii uległa poprawie na pewno coraz mnie zastrzeżeń przynajmniej po tych dwóch starciach można mieć do ofensywa. Jeśli utrzymali ten poziom to dziś z bramkami nie powinno być problemu, czuje też jednak że stracili ostatnio na swojej jakości w defensywie a Górnik ma potencjał kadrowy a już na pewno jest to zespół potrafiący strzelać bramki, większość winny za dotychczasowej niepowodzenia ponosi gra w defensywie która dziś też będzie kulała.

