Lech Poznań 4 maja o godzinie 18:00 w spotkaniu na szczycie naszej najlepszej klasy rozgrywkowej - T-Mobile Ekstraklasy przy ulicy Bułgarskiej podejmie Wisłę Kraków. To spotkanie jest wielką niewiadomą bowiem Wisła w meczach dość ważnych potrafi się mobilizować i grać "w miarę", tak jak niegdyś Kolejorz w rozgrywkach Europa League. Można domyślać się, że i 1 i 2 przystąpią do tego meczu w najmocniejszych składach. Moim zdaniem należy się spodziewać zwycięstwa Lecha bądź remisu, a dlaczego? Składa się na to kilka czynników. Lech w meczach z Wisłą nie zachwyca, a jako przykład można podać ostatni bezpośredni mecz wygrany co prawda 1-0, ale w fatalnym stylu. Klasy jaką jednak prezentuje Lech można się spodziewać bowiem seria kilku już zwycięstw z rzędu można mocno imponować. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że zwycięski marsz kiedyś się skończy i należy sobie zadać pytanie: kiedy? Czy aby nie w tym meczu? Właśnie dlatego można brać pod uwagę ewentualny remis. Nie spodziewam się tutaj porażki gospodarzy, którzy przełamali się niedawno i zaczęli wygrywać na własnym boisku. 2 miejsce, 51 oczek i strata 2 do 1 Legii może ulec zmianie tyko pytanie czy na korzyść Kolejorza czy Legionistów? Tego dowiemy się po spotkaniach obu ekip. Wiślacy ostatnio grają tak jak to gra właśnie Wisła od dłuższego czasu czyli nie najlepiej i w kratkę. Ostatnie 5 meczów to 1 zwycięstwo, 2 porażki i tyle samo remisów. Pozycja 9 i 31 punktów wielkich szans na coś fascynującego nie daje jednak jak to bywa w naszej Ekstraklasie, wszystko tu jest możliwe, a 6 oczek brakuje do lokaty 3 dzięki której można zagrać w LE.

