Drugi z piątkowych meczów 21eszj kolejki ekstraklasy. Lech w zimowym okresie przygotowawczym nie powalał wynikami (4 porażki i 1 zwycięstwo w sparingach z niezłymi rywalami), ale nie od tego są przygotowania. O jakość kolejorza jestem raczej spokojny, bo od kiedy stery przejął Nawałka, zespół zaczął w końcu grać przyzwoicie o czym najlepiej świadczy seria 3 zwycięstw tuż przed przerwą świąteczną. Lechici dzięki lepszej grze wydostali się też z środkowych rejonów tabeli i obecnie są już na 3ciej pozycji z 33 punktami. Na temat przygotowań Zagłębia wiele nie wiadomo, ale rewolucji kadrowej w nim nie było więc raczej wiele więcej niż bardzo przeciętny poziom z jesieni (11 pozycja z 24 punktami na koniec roku) – nie pokaże. W ubiegłym roku obie drużyny mierzyły się 2krotnie (zawsze w Lubinie) i po razie wygrała każda z nich. Obecnie widzę w roli faworyta grających u siebie, wreszcie poukładanych poznaniaków i pozostaje liczyć, że nie zawiodą.

