Drugi z piątkowych meczów 24ej kolejki ekstraklasy. W Legii wrze. Wyniki zespołu na początku roku są zdecydowanie poniżej oczekiwań i już słychać pierwsze głosy o coraz gęstszej atmosferze w szatni, „kolonii portugalskiej”, a nawet przebąkiwania nt. fachowości Sa Pinto. Faktem jest, że wyniki wojskowych wiosną mocno rozczarowują co skutkuje stratą już 7 punktów do liderującej Lechii. Moim zdaniem gra stołecznych jednak nie wygląda tragicznie. Brakuje trochę „ostatniego podania”, a bramki tracą w frajerski sposób, głównie po błędach indywidualnych, ale poza tym to ogólnie nadal dominują na boisku i tylko muszą dopracować wspomniane elementy. Miedź jest 12tym zespołem ligi i oczywiście spróbuje powalczyć, ale nie ma jakości by coś ugrać z dobrze grającą Legią. Myślę, że podrażnieni wojskowi podejdą do tego meczu bardzo zdeterminowani, by częściowo zmazać plamę z ostatnich spotkań i w efekcie „zjedzą” miedziowych pewnie wygrywając, może nawet różnicą kilku goli.

