Dziś w Lidze Europejskiej na własnym terenie zagrają dwie polskie drużyny, ja jednak postanowiłem wytypować zwycięstwo tylko Legii Warszawa. Jej przeciwnikiem będzie norweski Rosenborg. Goście swój udział w Lidze Europejskiej zaczynali od I rundy, w której dwukrotnie pokonali irlandzkie Crusaders (1:0 u siebie i 2:0 na wyjeździe). W kolejnej fazie trafili na teoretycznie łatwiejszego rywala, jednak po bardzo ciężkim i wyczerpującym boju zdołali przebrnąć, do III rundy dzięki zwycięstwo w Trondheim (Ordabasy Szymkent 2:1 u siebie, 2:2 na wyjeździe). W III rundzie kwalifikacyjnej trafili na dotychczas najtrudniejszego rywala, Servette Genewa, z którym dwukrotnie remisowali i awans zapewnili sobie dzięki bramce strzelonej na wyjeździe (0:0 u siebie, 1:1 na wyjeździe). Jak widać, Rosenborg nie jest drużyną najwyższej klasy i na wyjazdach prezentuje się średnio. Legia w Warszawie gra bardzo imponująco i co najważniejsze, skutecznie. Pokazuje to już od II rundy, kiedy zmierzyła się z Chazarem Lenkoran (2:2 na wyjeździe i aż 5:1 u siebie!). Kolejnym rywalem wojskowych okazał się być austriacki SV Ried. Co prawda Legioniści przegrali na wyjeździe 1:2, to jednak na Pepsi Arenie pokazali pazur i zwyciężyli 3:1. Ligę również imponująca zaczęli gospodarze, bowiem na własnym boisku ograli piątą w ostatnim sezonie, Koronę aż 4:0. Z pewnością jest to dobry prognostyk na nadchodzące zmagania w Europie. Rosenborg jest w środku sezonu w Norwegii i mimo faktu, że na dziewięć wyjazdowych spotkań żadnego nie przegrał to nie wróżę mu dziś korzystnego rezultatu. Do tej pory oba zespoły rozegrały dwa mecze bezpośrednie, w roku... 1995. Wówczas w Trondheim wygrał Rosenborg 4:0, zaś w Warszawie lepsza okazała się Legia, zwyciężając Norwegów 3:1.

