Już dziś o 13:30 zobaczymy chyba najważniejszy mecz ostatnich tygodni w Polskiej Ekstraklasie, lider - Warszawska Legia podejmie vice-lidera Rucha Chorzów. Do końca sezonu pozostało już bardzo mało spotkań i wynik dzisiejszego meczu może być kluczowy dla losów Mistrzostwa. Legia co prawda nie jest w najlepszej formie, jednakże na własnym stadionie przy dużej liczbie widzów moim zdaniem wespnie się na wyżyny swoich możliwości i ogra rewelacje rundy wiosennej. W sobotę przy Łazienkowskiej obejrzymy faktyczny mecz o mistrzostwo Polski. Jeśli Legia wygra, to będzie prawie "w ogródku", bo jeden z pięciu ostatnich meczów będzie mogła przegrać, a i tak nie straci prowadzenia. Polonia Warszawa już w tej kolejce przegrała, Śląskowi nie będzie łatwo z Bełchatowem, tym bardziej, że wrocławianie są rozbici i niepewni przyszłości. Również Korona będzie miała ciężko ze zdeterminowanym Lechem. W obecnej sytuacji nie jest ważne, że Legia będzie osłabiona, że trener usiądzie na trybunie i że forma jest daleka od optymalnej. Legioniści muszą "dać coś z wątroby". Są przecież lepszymi piłkarzami i niech to pokażą, bo tytuł mają na wyciągnięcie ręki. To wszystko sprawia że mimo iż Piech z Jankowskim są w wyśmienitej formie to wydaje mi iż z bardzo zdeterminowaną Legią po prostu nie dadzą sobie rady.

